ON nigdy nie skleił mi żadnej lalki. jestem już za duża na lalki. i na misie i niewidzialne herbatki z plastikowych kubeczków wielkości blaszki mojego paznokcia. za duża na różowe sukieneczki, na czapeczki z króliczymi uszami, na piaskownicę i marzenia o byciu królewną zamku, w którym wszyscy poddani byliby moimi przyjaciółmi. za dużo mam lat na to, żeby bawić się z wyimaginowanym przyjacielem, rozmawiać o potrzebach materialnych i pić kawę zbożową. nie jestem dość mała na to, żeby czuć się źle przy tych wszystkich starych, zmęczonych dorosłych. na tyle duża, by chcieć czuć się jak zwyczajne dziecko.
  cześć. Ewa jestem.


  • str.główn. • fotolog.
 o-mnie. • last.fm.